Blog

NA KONIEC DNIA

Wieczory sprzyjają rozmyślaniom. Nie tylko te długie, jesienne, choć pewnie z racji, że spędza się je raczej w domu, pod ciepłym kocykiem, z kubkiem gorącej herbaty w dłoniach,  to pewnie wygrywaja z wieczorami innych pór roku w tym zakresie. Przynajmniej ja tak mam, że kiedy większość obowiązków zawodowych i domowych jest już wypełniona, a domownicy kłądą się do swoich łóżek, to zacznam rozmyślania. Tematy same przychodzą, a są tak rozmaite, że nierzadko zastanawiam sie: ile ta głowa jeszcze pomieści?

Nierzadko na koniec dnia zastanawiam się nad tym, co go wypełniło. Wspominam z radością chwile radosne i miłe, ale też przykre i bolesne. Zastanawiam się, czego można było uniknąć i co było niepotrzebne? Czym sprawiłam smutek bliskim? Co spowodowało miją złość czy sprawiło, że byłam nimiła? Taki rachunek sumienia, podsumowanie własnych zachowań, pozwala na wyciąganie wniosków. Kiedyś bardzo skupiałam sie na tu i teraz. Emocje brały górę. Nakrzyczałam, to nakrzyczałam. Teraz zastanawiam się co tu zrobić, by nie nakrzyczeć bo wiem, że będzie niemiło, a na tym mi nie zależy. Już nie zależy.

Nie mam pojęcia, czy to wiek sprawia, czy wyciagane wnioski i refleksje, że w pewnym momencie, przynajmniej ja, mam ochotę żyć spokojnie i w zgodzie z innymi. Zaczyna zależeć na miłej atmosferze, pozytywnych relacjach, spokojnych chwilach. Czy to znaczy, że tematów drażliwych nie należy poruszać? Ależ skąd!

Zawsze miałam, mam i wierzę, że do końca życia będę miała swoje zdanie. O… twarda jestem. Nie przytakuję dla „świętego spokoju”. Przekonałam się jednak z czasem, że emocje nie są dobrym doradcą i spokojna atmosfera towarzysząca dyskusji, sprzyja każdej rozmowie. Tysiąc razy słyszałam: „boli nie to co mówisz, ale jak to mówisz”. Dotarło do mnie w pewnym momencie, że ton, w jakim wypowiada się szczególnie trudne słowa,  jest ważny.

Wieczorne rozmyślania, układanie sobie wszystkiego, co się wydarzyło, sprzyja dalszym ciągom sytuacji. Takie spokojne spojrzenie raz jeszcze na sytuacje trudne, konfliktowe czy pozostawiające wewnętrzny niepokój, pomaga.

Polecam

Magda 🙂

 

Jeden Komentarz

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *