Blog

PAPIER WSZYSTKO PRZYJMIE

Pamiętam, że w dzieciństwie usyszałam zdanie, które na długo pobudziło moje myśli. Mianowicie: „na płocie było napisaane DUPA, ktoś chciał pogłaskać i wbił sobie drzazgę”. Zastanawiałam się nie nad tym, po co ktoś chciał pogłaskać ową dupę, ale jak to jest, że coś jest napisane, a znaczy coś innego. Z czasem moje rozważania dotykały wartości, moralności, wreszcie doszłam do prawdy, że ludzie piszą, a treść niejednokrotnie mija się z rzeczywistością.

Sporo możnaby na ten temat napisać. Ileż ludzkiego cierpienia wzięło się z zapisów, tych nieprawdziwych przede wszystkim? Cóż, teczki SB, donosy, fałszywe zeznania w procesach sądowych… Miliony tragedii ludzi, całych rodzin.

Zawsze sporo pisałam. Listów, opowiadań, artykułów nie zliczę. Ze słowem pisanym jestem zaprzyjaźniona, jednak nie wyobrażam sobie żartu w tej formie. Nie mówię o „humorach z zeszytów”, dowcipach itp, tylko zeznawaniu nieprawdy w celu jakiejś korzyści. Nieważne czy swojej, czy kogoś, komu chce się przypodobać. Przecież papier wszystko przyjmie, ale jaka jest prawda? Taki przykład z handlu: na wyprzedażach można znalreźć towary, których cena obniżona jest o kilkadzieciąt procent. Fajnie i kusząco wygląda np.przekreślone 100zł i wielki napis TYLKO 50zł. No któż by się oparł takiej okazji? Kupić coś za połowę ceny, to fart. Pytanie, czy wartość tej rzeczy faktycznie sięga 100złotych? Czy faktycznie jest to obniżka? A może ktoś chce pozbyć się nieschodzącego towaru? Papier wszystko przyjmie…

Kiedy lekarz wystawia zaświadczenie i podpisuje się pod nim, dokładnie analizuje wszystko. Poświadczanie bowiem nieprawdy jest przestępstwem. Warto, by każdy, kto pisze cokolwiek o innych w formie zaświadczenia, opinii itp, miał tę świadomość.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *