Blog

JAK KOT

Kiedy patrzę na mojego kota, to myślę „jak on ma fajnie w życiu”. Wstanie… przeciągnie się… podejdzie pod miskę i zje świeżą karmę… przejjdzie do okna i kładąc się na poduszce leżącej na parapecie, popatrzy na świat. Potem zeskoczy z parapetu i uda się na balkon. Mistrzowsko zabezpieczony siatką (raz zeskoczył z pierwszego piętra i przeżył niemały szok), stanowi jego ulubione miejsce do wygrzewania się w ciepłe dni. A w chłodniejsze? No jak to?!? Ma przecież kartonowy domek z podusią w środku, więc też może sobie leżeć na świeżym powietrzu. Na balkonie ma  też drugą kuwetę, więc nie musi wracać do mieszkania w razie potrzeby.

Spanko, spanko, przeciąganko… A potem zabawa z domownikami. Najlepsza, to łowienie myszki zawieszonej na wędce. No i pyszne przysmaczki za udane łowy 🙂

Wygłaskany, wypieszczony, zadbany, najedzony, wybawiony, kochany i kochający…

Któż by nie chciał być, jak kot?

Jeden Komentarz

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *