Blog

WIOSNA, WIOSENKA

Czasami zdarza mi się życzyć komuś „wiosny w sercu”.  A potem przychodzi refleksja, czy aby odbiorca rozumie te życzenia tak, jak ja w chwili gdy je wypowiadam? Bo cóż właściwie one znaczą?

Można pomyśleć, że może życzę zakochania? Albo radości, jaką się da odczuć kiedy pierwsze promyki słońca padają na nasze policzki? Lub spokoju, który czujemy patrząc na zieleń, kwiaty, motyle, które po zimowej przerwie znowu umilają nam życie?

Tak naprawdę mam na myśli to wszystko. I miłość i radość i spokój. Adresaci moich życzeń niech wybierają. Jedno jest pewne: życzę jak najlepiej.

Wiosna budzi się do życia na naszych oczach. Nie skłamię chyba jeśli powiem, że nawet największego ponuraka może zmienić. Choć na chwilę. Taką króciótką, choćby…

Trudno mi bowiem uwierzyć, że wiosenny spacer, zaczerpnięcie świeżego, ciepłego powietrza, widok zieleniących się krzewów, błękitnego nieba i tego wszystkiego, co funduje nam przyroda, nie robi na wszystkich wrażenia.

Wierzę, że ludzie są dobrzy. Czasami tylko ktoś ich skrzywdzi i próbują odegrać się na innych. Niedawno jeden nastolatek powiedział mi, że odkąd słucha rapu, inaczej patrzy na życie. I dodał szybko, że wie, iż tam często przeklinają, dlatego wielu dorosłych nie słucha takiej muzyki, ale raperzy tak włąśnie wyrażają swoją złość na to, że coś jest złe. Zresztą, któż nie przeklina? – dodał.

I uwierzyłam mu. Choć sama rapu nie słucham, to wiem, ile zła musiało się wydarzyć, by ktoś zaczął widzieć sens życia. A wiosna pomaga w tym, by coś zmienić. Na lepsze!

Życzę zatem wszystkim wiosny w sercu:)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *