Bez kategorii

KAŻDY SOBIE RZEPKĘ SKROBIE

Idąc ostatnio ulicą mojego miasteczka, zobaczyłam dziwny widok: w popularnej pizzerii, przy stoliku wystawionym na zewnątrz, w miłej scenerii parasoli i licznych kwiatów, siedziało trzech dorosłych mężczyzn, a każdy trzymał w rękach komórkę i „dłubał” w niej. W ogóle nie patrzyli na siebie i nie rozmawiali. Przed nimi stały trzy kufle piwa, a oni, jakby nie przejmując się sobą nawzajem, patrzyli we własne ekrany. Przyszło mi na myśl pytanie: po co się umówili razem, przecież każdy z osobna mógł przyjść do lokalu?

Bardzo mi przykro widząc takie obrazy, podobnie jak zasmuca mnie widok dzieci w pociągach czy na ławkach pod blokiem, które nie rozmawiają z koleżankami i kolegami, tylko gapią się w swoje telefony.

Wiem… świat internetu jest ciekawy, wciąga, zajmuje umysły. Ale czy nie sprawił już, że ludzie przestali potrzebować drugiego człowieka? Czy rozmowa, główne narzędzie komunikacji, nie jest już nikomu potrzebna?

Ja gadam ile mogę, z kim mogę, o czym mogę. Bardzo potrzebuję znajomych i nieznajomych. Ostatnio, jadąc pociągiem, odbyłam bardzo miłą pogawędkę z obca kobietą. Pewnie nie będę tego pamiętała do końca życia, nie będę tej podróży wspominała jakoś wyjątkowo, ale było miło, sympatycznie i nawzajem mogłyśmy sobie umilić czas.

Stare porzekadło „każdy sobie rzepkę skrobie” ma nową odsłonę. Przykre to, bardzo przykre…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *